Aktualności

Smaczny Tydzień Cittaslow w Sępopolu

Tegoroczny Tydzień Cittaslow w Sępopolu, oprócz innych aktywności, stał pod znakiem zdrowego i tradycyjnego jedzenia, jakim są sępopolskie kołduny. To dlatego miejscowe Koło Gospodyń Wiejskich wraz z Urzędem Miejskim w Sępopolu zorganizowały spotkanie, na którym demonstrowano sposób wykonania tej potrawy oraz jej degustację.

Nie zabrakło dobrej, tradycyjnej muzyki w wykonaniu „Warmianek Sępopolskich” oraz wyrobów z pasieki Stefana Wojnicza. Kołduny degustowali m.in. Irena Wołosiuk, burmistrz Sępopola oraz ksiądz Mariusz Rygała z Rzymskokatolickej Parafii świętego Michała Archanioła w Sępopolu.
Miasteczko od 2016 roku należy do międzynarodowej sieci Cittaslow, która między innymi, promuję ideę slow food – coraz bardziej popularniej filozofii życia w XXI wieku. Ruch zapoczątkowano we Włoszech w celu promowania regionalnej żywności i nieprzetworzonych produktów, wytwarzanych w tradycyjny sposób.
Okazuje się, że Sępopol ma w swojej tradycji kulinarnej potrawy, które są smaczne, zdrowe oraz, co najważniejsze, tworzone na bazie lokalnych produktów. Mowa o kołdunach, z których miasteczko niegdyś słynęło. Kołduny to tradycyjna potrawa kuchni litewskiej, a także białoruskiej i polskiej. To niewielkie pierożki zwykle z nadzieniem mięsnym, które zazwyczaj podaje się z bulionem lub czerwonym barszczem. Ta potrawa była kiedyś produktem eksportowym Sępopola, dlatego jednym z pomysłów na działalność Koła Gospodyń Wiejskich w Sępopolu jest jej promocja w sępopolskim wykonaniu. Podczas Tygodnia Cittaslow członkinie koła wspólnie z Urzędem Miejskim w Sępopolu zorganizowały spotkanie, na którym demonstrowały sposób wykonania tej potrawy oraz zorganizowały jej degustację .
W latach 70. i 80. XX wieku w Sępopolu działała restauracja „Nad Łyną”, gdzie serwowano kołduny. Dzięki wyjątkowemu smakowi zyskały sławę w całym ówczesnym województwie olsztyńskim, a nawet dalej. Do Sępopola na kołduny przyjeżdżali ludzie z całej Polski. Przepis przywieźli do Sępopola przesiedleńcy z Wileńszczyzny. Pochodzące stamtąd panie pracowały w restauracji „Nad Łyną” i to one opracowały słynny przepis.
Teraz członkinie Koła Gospodyń Wiejskich zachęcają mieszkańców do kultywowania własnych tradycji żywieniowych. Organizują warsztaty kulinarne, na których uczą młode sępopolanki wykonywania kołdunów ale też innych tradycyjnych potraw. Chcą, by ich wnuki nabierały zdrowych nawyków żywieniowych, bo teraz niestety w ich jadłospisie często królują gotowe potrawy z paczki oraz kebaby lub pizze. A one z lokalną tradycją kulinarną i zdrowym jedzeniem niewiele mają wspólnego.

IMG 9887 IMG 9884 IMG 9886